Paper Trails, czyli muzyczna podróż

Paper Trails, czyli muzyczna podróż Paper Trails, czyli muzyczna podróż

Paper Trails to zupełnie nowy produkt na rynku, który z pewnością zainteresuje fanów festiwali muzycznych. Dedykowane festiwalowe mapy mają ułatwić planowanie przygód, ale też przywoływać same dobre wspomnienia. O projekcie opowiedział jego pomysłodawca - Maciej Orłowski.


Kto kryje się za Paper Trails?

Pomysłodawcą Paper Trails jest jedna osoba, którą jestem ja. Cześć, nazywam się Maciej :) Od kilku lat działam w branży muzycznej - po stronie mediów, promocji i komunikacji międzynarodowych festiwali oraz e-commerce. Ale przede wszystkim, jestem fanem festiwali muzycznych.

W samo projektowanie zaangażowane są dodatkowe osoby (tutaj wielkie podziękowania dla Michała i Karola!). W przyszłości, w miarę rozwoju projektu, mam plan współpracować z kilkoma polskimi oraz zagranicznymi ilustratorami, ale o tym chętnie opowiem następnym razem.


Skąd pomysł na stworzenie festiwalowej mapy, w dodatku w tak archaicznej formie?

Uważam, że w dobie dzisiejszej technologii nadal mamy miejsce na jakościowy, estetyczny i unikalny print. Sam jestem fanem nowości i pracuje po części w branży technologicznej - jednak pewnego dnia pomyślałem, że może przyda się nam wszystkim trochę balansu - stąd ‘papierowy’ pomysł na e-commerce.

Drukujemy mapy na bardzo jakościowym papierze (Munken Print White) oraz w technice offset, która pozwala nam osiągnąć takie efekty, jakie osiągnąć od początku zamierzaliśmy - jakość, unikalność, estetyka, czyli dbałość o każdy element produktu.

 

Skąd wzięła się Twoja miłość do festiwali?

Od zawsze koncerty sprawiały mi mega frajdę i przenosiły w jakiś inny, odklejony od rzeczywistości świat. Arcybanalna odpowiedź, ale prawdziwa.

 

Pamiętasz swój pierwszy festiwal?

Prawdopodobnie Open’er 2010. Na The Hives było tak grubo, że zgubiłem buta ;)

 


W jaki sposób dobierane są festiwale, które można znaleźć na mapie?

Celowo komunikujemy, iż na mapie znajdują się wybrane przez nas festiwale. Prawdopodobnie nigdy nie uda nam się umieścić na danym plakacie wszystkich wydarzeń, szczególnie jeśli chodzi o inne regiony - w Wielkiej Brytanii możemy ich znaleźć przecież ponad 200.

Okno czasowe, w którym festiwale anonsują czy odbędzie się następna edycja, czy też dana impreza robi sobie przerwę, jest dosyć szerokie, co też w pewnym stopniu ogranicza nasze pole manewru. Niemniej jednak, zawsze podajemy aktualny spis festiwali, który prezentuje dana mapa - fani dokładnie wiedzą, co kupują :)

 

Czyli będzie więcej map?

Na ten moment skupiamy się na wypuszczaniu kolejnych regionów festiwalowych. W przyszłym miesiącu planujemy wypuścić mapę z festiwalami elektronicznymi w Europie, oddzielny plakat dla największych festiwali w Europie oraz mapę Wielkiej Brytanii.

 


Każde wydarzenie ma dedykowane na mapie ikony - jak wyglądał proces ich przygotowywania?

Są to ikony, które dla każdego festiwalu projektowaliśmy od zera. Pomysł na nie to czysta burza mózgów - skojarzenia z danym festiwalem, jego znaki rozpoznawcze, a później zabawa w ilustratorze. Od razu zaznaczam, że przy niektórych festiwalach chcieliśmy być też trochę zabawni. Mam nadzieję, że nam wyszło!

Co jeszcze znajdziemy na mapie?

Na mapie można znaleźć 3 dodatkowe infografiki, które poniekąd opisują dany rynek/region festiwalowy. Pierwsza z nich, przypominająca falę muzyczną, powie nam, jak młody lub stary jest dany rynek. Pozostałe dwie infografiki pokażą nam ilość festiwali w danych porach roku oraz ich scenerię - ile mamy festiwali plenerowych czy multi-venue.


Brzmi jak idealny prezent dla festiwalowicza.

Jest to na pewno prezent unikalny, który charakteryzuje się estetyką i jakością. Myślę, że spora część fanów festiwali muzycznych chciałaby nadać swojemu wnętrzu trochę muzycznego klimatu. Dodatkowo, po sezonie festiwalowym, posiadacz takiej mapy może przywoływać najfajniejsze wspomnienia za każdym razem, kiedy spojrzy się na swój plakat.


A jakie są Twoje plany festiwalowe w tym sezonie?

W tym roku planuję wybrać się na Sonar Festival w Barcelonie, gdyński Open’er, Nowa Muzyka w Katowicach, później Melt! Festival, amsterdamski Dekmantel, berlińska Lolla i na koniec krakowski Unsound oraz Club To Club w Turynie. Oby udało się pojechać na wszystkie, ale jak wyjdzie, zobaczymy. Niestety nie mam możliwości jeździć na tyle festiwali, ile zaliczałem kiedyś - brakuje godzin w dobie.

Oficjalna strona Paper Trails

 

Dzięki za rozmowę!

Agata Hudomięt

Agata Hudomięt

Połowa projektu Nachspiel, gdzie najchętniej biega z aparatem albo mikrofonem. Spotkasz ją na Offie i Audioriver. I średnio zadowoloną na Openerze.